Kilka słów od Roberta M. Wegnera dla Was

Mili moi.

Bardzo trudno mi pisać te słowa, bo wiem, że wielu z Was zawiodłem tym, że nowy tom „Opowieści…” nie ukaże się w tym roku (wszyscy ci, którzy czekali na tę książkę, mają pełne prawo zrobić sobie laleczkę voodoo z moją twarzą i wbijać w nią rozżarzone igły).

Od niecałych trzech lat jestem pod stałą opieką lekarską i usiłuję rozwiązać problemy ze zdrowiem, które spadły na mnie po części z mojej własnej winy – należę do tych facetów, którzy przy pierwszych objawach czekają, aż samo przejdzie, a potem trzeba kłaść się na stole operacyjnym.

Gdy na początku 2021 Kasia Kosik zadzwoniła do mnie, by potwierdzić, że damy radę wydać książkę w tym roku, byłem już po dłuższym leczeniu, które przebiegało całkiem nieźle, więc optymistycznie potwierdziłem, że z książką się wyrobię i dlatego Powergraph ogłosił premierę VI tomu. No i wtedy wszystko trafił szlag, bo najpierw z wizytą wpadł Covid, w trzy dni straciłem cztery kilo i chęć do życia, a potem ostatni etap leczenia – zabieg, po którym gojenie się miało trwać kilka tygodni, poszedł co prawda nieźle, ale rekonwalescencja przeciągnęła się do siedmiu miesięcy. Ketonal i jego kuzyni stali się moimi najlepszymi kumplami, za to sen – rzadko spotykanym przyjacielem.

Mimo to z głupim uporem starałem się dokończyć książkę, Przeganiałem ból prochami, a otępienie kawą, lecz w pewnym momencie okazało się, że ani jedno, ani drugie już nie pomaga. Po prostu ciało fizycznie odmówiło współpracy, a i duch w końcu się poddał.
Musiałem odpuścić.

Przepraszam Was najmocniej, wiem, że już długo czekacie na książkę, sam o niczym innym nie marzę, jak o wzięciu gotowego egzemplarza do ręki. Dwa miesiące temu zakończyłem inwazyjny etap leczenia, od miesiąca nie biorę już leków przeciwbólowych i pracuję.
Zrobię wszystko, by jak najszybciej ukończyć tę książkę, by mogła trafić do Waszych rąk.

A teraz z okazji Świąt Bożego Narodzenia i nadchodzącego Nowego Roku chciałbym Wam wszystkim życzyć, by wszystkie złe rzeczy zostały za nami w kończącym się 2021 roku, a wszystkie dobre, które nas w tym roku ominęły, kumulacją trafiły w 2022. Niech zdrowie Wam dopisuje, szczęście nie chce się odczepić, szczepionki działają, Covid przestanie mutować, a konwenty znów pozwolą nam się spotykać twarzą w twarz.
I przysięgam na moją introwertyczną duszę, że ja też za tym tęsknię
🙂

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie
Robert M. Wegne
r”

fot. Mikołaj Starzyński
za Wydawnictwem Powergraph

Meekhański Adwent 2021

Meekhański Kalendarz Adwentowy odkrywa przed nami tajemnice Nieśmiertelnych i Niechcianych – poniżej odsłaniamy dla Was kolejne oblicza bogów i awenderi. Legendy z Wojen Bogów mogą zaskoczyć naszych ulubionych bohaterów, dlatego warto mieć na nie Oko!

Meekhański Kalendarz Adwentowy 1/24 Dzień Agara Czerwonego, Pana Ognia
Wyznawcya Agara mieszkają za ogromną pustynią. Jego awatarem w królestwie śmiertelników jest Samyi. Tysiąc lat temu bóg otworzył swoje Oko w Białym Konoweryn. Agar złożył przysięgę, że ochroni Wielką Matkę tarczą płomieni.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 2/24 Dzień Laal Szarowłosej, Pani Koni
Laal przeprowadziła Verdanno przez Szlak Obłędu i dla niej zrezygnowali oni z dosiadania wierzchowców. Wydarzenia na Wyżynie Lytherańskiej zmieniły jednak poglądy Wozaków i zaczynają dosiadać koni. Wyznawców Laal spotkamy także pośród mieszkańców Wielkich i Małych Stepów. Wojownicy Świętego Zakonu Pani Stepów nazywani są Łowczymi i mogą pod groźbą klątwy zakazać całemu miastu ataku na Se-kohlandczyków.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 3/24 Dzień Ganeruldiego
Pan Mórz podczas Wojen Bogów rozdzielił się na kilku awenderi, ale przy próbie połączenia w jedność nie był w stanie scalić Ganr i Aeruldi. Tak też w świadomości śmiertelników to Bliźnięta Mórz są głównymi bóstwami oceanów, ale we wspomnieniach Bitewnej Pięści znajdziemy Ganeruldiego. Piąstka nie uważał Pana Mórz za honorowego sprzymierzeńca.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 4/24 Dzień Dress
Pani Wiatrów znana jest na całym kontynencie – jej kapliczki znajdziecie i w Ponkee-Laa, i w Olekadach. Dress jest żoną Gallega, Pana Burz. Niektóre świątynie Pani Wiatrów zostały zaadaptowane na siedziby arystokratów po tym, jak Meekhańczycy rozgromili wojownicze kulty Nieśmiertelnych. Górale powiadają, że gdy Dress kłóci się z Panią Lodu, powstają najstraszliwsze zamiecie.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 5/24 Dzień Gallega
Pan Burz jest patronem Se-kohlandczyków, a Jeźdźcy Burzy nazywani są zbrojnym ramieniem Nieśmiertelnego. W czasie Wojen Bogów Galleg zmierzył się z Thowethem, bogiem czterorękich vaihirów. Pan Burz walczył także z Bitewną Pięścią Reagwyra.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 6/24 dzień Anday’yi
Pani Lodu czczona jest głównie przez górali mieszkających na północy kontynentu. Wessyrczycy proszą Anday’yę o ochronę przed lawiną. Pani Lodu starła się ostatnio z Nocną Perłą, próbując odeprzeć statek Nieśmiertelnej Floty. W wyniku walki bogini z Niechcianą doszło do przedłużenia zimy i śmierci z głodu tysięcy Ag’heeri. Altsin 2.0 nie darzy sympatią Anday’yi.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 7/24 dzień Jawyndera
Jawyndera poznaliśmy dzięki Altsinowi, który odwiedzał “jasnowidza” i wyjadał mu grochówkę. Dobra Rzeka topił złodzieja w Elharan, by wydobyć wspomnienia Bitewnej Pięści i ocenic zagrożenie dla Ponkee-Laa. Jawynder nie obawia się Małej Kany i Yatecha. Jawer d’osome ucierpiał w czasie Wojen Bogów, gdy Laal wypiętrzyła Góry Wrzasku.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 8/24 dzień Laweiry
Pani Plonów czczona jest przede wszystkim na Dalekim Południu. Mieszkańcy upalnych krain powiadają, że Laweira błogosławi pola Białego Konoweryn i księstw Daeltr’ed. Oblicze Pani Plonów przybrało wiele lokalnych bogów obfitości pod naciskiem meekhańskiej polityki religijnej, szczególnie po podbojach i ekspansji Imperium.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 9/24 dzień Setrena
Do Byka modlą się przede wszystkim wojownicy i mieszkańcy górskich prowincji. Kult Setrena popularny jest nie tylko wśród Meekhańczyków, ale również w klanach Wynde’kann. Według legend w czasach sprzed nadejścia Niechcianych, Wojen Bogów i mrocznych wieków bogowie nie chodzili po świecie pod postacią awenderi. Setren jako pierwszy postanowił zejść między ludzi, aby lepiej się nimi opiekować, o czym opowiada Lawonderh.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 10/24 dzień Reagwyra
Według kapłanów świątyni w Ponkee-Laa Pan Bitew był jednym z pierwszych Nieśmiertelnych. Księstwo, którego częścią jest miasto Altsina, czci Reagwyra od tysiąca lat. W okolicach Ponkee-Laa bóg wojny stoczył bitwę z Goshthem na Szkarłatnych Wzgórzach. Pan Bitew posługiwał się legendarnym mieczem Dengothaagiem – Pożeraczem Mroku. Jedną z umiejętności kapłanów boga wojny jest tzw. Bitewny Szept. Najbardziej znanym awenderi Reagwyra był Bitewna Pięść.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 11/24 Dzień Bitewnej Pięści
Otoczony wielką (nie)sławą awenderi Reagwyra, który przez dziesiątki lat mieszał się z fragmentem boskiej duszy. Bitewna Pięść skąpał meekhański świat we krwi, walcząc w sojuszu przeciwko Niechcianym i Nieśmiertelnym, zdradzany i zdradzający. Miał boską córkę imieniem Kay’ll, córką nazywa także Małą Kanę. Gdy Altsin dotknął Pożeracza Mroku, przez sześć lat Bitewna Pięść pomagał złodziejowi, zsyłając mu sny pełne wizji z Wojen Bogów, aż w końcu dusza złodzieja z Ponkee-Laa przemieszała się z cząstką boskiego bytu, dając początek Altsinowi 2.0.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 12/24 dzień Maychy
Pani Wojny pojawiała się we wspomnieniach Bitewnej Pięści, który miał zwyczaj obdarowywać boginię niecodziennymi prezentami. Stosy trupów denerwowały Maychę, choć wcześniej nie gardziła ofiarami. Jest boginią brutalnej wojny i jak sam Robert przyznał, Maychę czczono, mimo iż była związana z rzeziami, pomorami i pożogami. Seehijskie wiedźmy poszukiwały na polecenie Ouma artefaktu zwanego Krwawiącym Obliczem Maychy.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 13/24 dzień Venissy od Włóczni
Córka Draal jest mało znaną boginią, choć jej akolitki nieomal doprowadziły do upadku Meekhańczyków. Zaprzysiężonymi afirmantkami Venissy były Siostry Wojny, które zdobyły meekhańskie państwa-miasta i zmusiły przyszłego założyciela Imperium do ucieczki na pustynię, gdzie Fregan spotkał Issaram. Issarowie pomogli Meekhańczykowi, bo mieli
porachunki z Venissą od Włóczni sięgające Wojen Bogów. Siostry Wojny szczególną opieką otaczały Uroczysko nieopodal Starego Meekhanu, wznosząc mur i wystawiając straże.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 14/24 dzień Kay’ll
Niema była córką Reagwyra. Kay’ll prowadziła do boju wojowników Pana Wojny i zaginęła na północy. Walczyła tam m.in. z jeźdźcami Laal. Bitewna Pięść uważał, że jego boska córka może być kluczem do zakończenia walk z Niechcianymi. Kay’ll dysponowała ogromną Mocą. Nie wiadomo, kim była matka bogini. Ze wspomnień Bitewnej Pięści dowiadujemy się jedynie, że jego kochanka była posłanką Nieśmiertelnej. Reagwyr planował przenieść Kay’ll do swojej domeny ze względu na jej znaczny potencjał magiczny.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 15/24 dzień Eyfry
Pani Losu ma trzy legendarne służki: Labayę z Biuk, Kitchi od Uśmiechu i Ogewrę Panią Nieszczęścia. Spotkamy je w Ponkee-Laa, Białym Konoweryn i w Meekhanie. Eyfra brała udział w spotkaniu w Komnacie Popiołu, pomagała również Kanayoness schwytać Altsina w Ponkee-Laa. Zwolennicy bogini wierzą, że klepsydra Eyfry pomaga w grze w kości. Stare nianie snując opowieści powiadają, że Eyfra odmienia los bohaterów wiodąc ich ku dobremu zakończeniu. Pani Losu przegrała grę w kości z Wielką Matką, która postanowiła ocalić duszę mordercy wyznawców Eyfry.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 16/24 Dzień Kan’ny
Siostra Laal próbowała powstrzymać Bitewną Pięść podczas Wojen Bogów. Kan’na pomogła Laal w walce z awenderi Reagwyra, mimo iż wcześniej jej wojownicy wspierali Pana Wojny przeciwko Niechcianym. W Wojach Bogów Issaram walczyli u boku Kan’ny i Hess. Bogini ucierpiała zarówno z ręki Nieśmiertelnych, jak i Meekhańczyków. Kult Setrena Byka wykrwawił świątynię Kan’ny, a w czasie meekhańskiej ekspansjii czciciele Kan’ny zostali wybici niemal do nogi.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 17/24 Dzień Ouma
Płonący Ptak, bo tak brzmi prawdziwe imię seehijskiego bożka, uwięziony jest w Dolinie Dhawii na Amonerii. Oum jako jeden z 206 okrętów Nieśmiertelnej Floty walczył w Wojnach Bogów. Najpotężniejsi magowie i awenderi odpierali napastników od brzegów kontynentu. Okręty wspierały wybrane strony konfliktu aż do stworzenia Mroku, później nastąpił odwrót. Gdy Ganeruldi próbował połączyć swoich awenderi w jeden byt, wywołał potężny sztorm. Oum zgubił się pośród ogromnych fal i uderzył grzbietem w podwodny uskok. Ostatkiem sił znalazł wyspę, wpłynął w gardziej jej największej rzeki i zatrzymał się, dając początek Dolinie Dhawii.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 18/24 Dzień Nocnej Perły
Nocna Perła jest statkiem Nieśmiertelnej Floty, który wdał się w walkę Anday’yą. Furia bogini doprowadziła do przedłużenia zimy i śmierci głodowej Ag’heeri. Za namową Boreheda kompania Kennetha i Szczury postanowiły zbadać, co doprowadziło Panią Lodu do szału. Nocna Perła przyjęła na pokład Meekhańczyków i ahera, okręt Nieśmiertelnej szybko nauczył się meekhu. W przyszłości Perła pozna lepiej mowę Ag’heeri za namową Altsina.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 19/24 Dzień Matki Dobrych Panów
Matka Dobrych Panów to przywódczyni Niechcianych wygnanych za Mrok. Nie krzywdzi dzieci i postanawia roztoczyć opiekę nad ranną Key’lą zabraną z Doliny Żalu. Matka Dobrych Panów nazywa Kanayoness “prawdziwą córką”, w przeciwieństwie do Laiwy/Onelii, która jest córką z hodowli. Dobrzy Panowie od wieków walczą z vaihirami, ich bronią przeciwko czwororękim olbrzymom są kanaloo. Matka Dobrych Panów ma swoją Białą Gwardię, a jej przywódcą jest Sak Xendower.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 20/24 dzień Koło
Koło przyjaźniła się z Luką-wer-Klytusem, weteranem wojny z Se-kohlandczykami i należała do Pułku Wilka niewolniczej armii. Wcześniej Koło była meekhańską niewolnicą, którą Luka uwolnił z kopalni. Wtedy też przylgnęły do niej duchy utopionych w sztolniach dzieci. Na polu bitwy pod Pomwe Koło stała się ana’bogiem, gromadząc dusze poległych z armii Krwawego Kahelle. Nowy byt przeraził Kailean, czaardan, a nawet Agara – Pan Ognia objął Samyi’ego, by pokonać rodzącą się potęgę. W wyniku starcia sługi Agara i Koło doszło do wybuchu Uroczyska i rozerwania Mroku nieopodal Pomwe.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 21/24 dzień Thowetha
Thoweth to bóg vaihirów, czterorękich olbrzymów, który przez setki lat był uwięziony w Dolinie Żalu w Mroku. W czasie Wojen Bogów Thoweth zmierzył się z Gallegiem. Walczyli od świtu do zmierzchu, a wieczorem Owerth odwrócił się i zaczął uciekać, krwawiąc z licznych ran. Szlak Uroczysk powstałych w miejscu, gdzie spadła krew Owertha, kończy się pięćset mil na wschód od Amerthy wielkim Uroczyskiem zwanym Lennetr Owerth. Trzysta lat temu Thoweth odszedł od vaihirów, by spłacić stary dług. Od tamtej pory czterorękie istoty pogrążają się w szaleństwie, a ich dzieci rodzą się pozbawione duszy.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 22/24 Dzień Kleh
Kleh to patronka złodziei i morderców. Czczona głównie na zachodzie kontynentu, m.in. w Ponkee-Laa. Cześć Kleh oddają przede wszystkim skrytobójcy i członkowie Ligii Czapki. Pocałunek Kleh to krótki, szeroki sztylet, obustronny i bardzo ostry. Uważany za znak rozpoznawczy najemnych morderców. Sama bogini wspominana jest przez Altsina słowami “na szyderczy uśmiech Kleh”, ale w Meekhanie niewiele wiadomo o jej kulcie.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 23/24 dzień Odźwiernego Domu Snu
Odźwierny to zagadkowa postać związana z mitologią Domu Snu. Odźwierni nie są częścią oficjalnego kanonu religijnego głoszonego przez kapłanów Imperium. Wywodzą się z folkloru, ludowych bądź barbarzyńskich przesądów. Po raz pierwszy o Odźwiernym słyszymy z ust jednej ze służek Pani Losu, Eyfry. Na Białej Plaży na Amonerii powstaje ogromna rzeźba Odźwiernego, a kolejne podobizny boskiej istoty widywane są tu i ówdzie w Imperium Meekhańskim.

Meekhański Kalendarz Adwentowy 24/24 dzień Wielkiej Matki
Baelta’Mathran jest główną boginią Imperium Meekhańskiego oraz Issarów. Meekhańska tolerancja zakłada, że póki lud bądź plemię włączone do granic Imperium nie kłania się Niechcianym i uznaje zwierzchnictwo Wielkiej Matki nad panteonem, może czcić dowolnego boga (poszcząc, modląc się, medytując czy stosując dowolne obrzędy).W czasie Wojen Bogów Wielka Matka zagrała z Panią Losu w rzut kośćmi o duszę tego, który wybił wyznawców Eyfry. Przez tysiąclecie Baelta’Mathran była najważniejszą boginią królestwa Daeltr’ed, aż do przewrotu religijnego, który wyniósł Agara na głównego boga księstw Dalekiego Południa.

Duchy Wielkich Stepów

Kailean podeszła wprost do wdowy. Podała jej wodze.
– Przyprowadziłam go do domu, matko Weiro.

Amreh, rytuał znany przede wszystkim na wschodnim pograniczu, praktykowany jest przez czaardany walczące na Wielkich Stepach. Polegli w walce wojownicy, choć zostają pochowani pośród wysokich traw, wracają do domu – ich duchy odprowadzane są przez towarzyszy do rodzinnego miasteczka bądź wioski.

Amreh, jak każdy tradycyjny obrzęd, wymaga odpowiedniej oprawy. Koń zmarłego zostaje objuczony ekwipunkiem, a miecz i tarcza przytroczone są do siodła. Bracia i siostry poległego ozdabiają wierzchowca, wplatając mu w grzywę czarne wstążki. 

Kailean na wieść o utraconych bliskich oferuje Laskolnykowi pomoc:

– Kha-dar – zawahała się. – Może ja pójdę w amreh? Będzie dużo łez i krzyku. Ludzie inaczej się zachowują, gdy jest przy tym kobieta.

Początkowo khadar odmawia przerzucania ciężaru na córuchnę, ale w końcu Genno pozwala Kailean iść do matki Weiry, której ostatni syn poległ na stepie.

W momencie, kiedy Kailean ujmuje wodze konia z czarnymi wstążkami, przestaje istnieć dla postronnych. Nikt nie podnosi na nią wzorku, bo dziewczyna prowadzi duszę zmarłego do domu.

Kailean z tego samego powodu nie próbowała dosiąść ogiera. Miejsce w siodle przeznaczone było dla duszy wojownika poległego w walce.

Amreh jest ciężkim brzemieniem dla każdego. Kailean odczuwa ból i smutek, ale musi też zmierzyć się z rozpaczą rodziny zmarłego. Mijani ludzie nie pozdrawiają wojowniczki, nie witają się z nią. Amreh jest kamieniem, który niesie się samotnie. 

Początkowo wdowa nie chce przyjąć wyjaśnień, jakoby jej syn poległ śmiercią wojownika i zwyczajowo przejąć wodzy od Kailean. Weira opowiada o śnie-widzeniu, w którym wraz z synem przeżywała przebicie strzałą:

Śniłam o tym. O burzy na stepie, nocy, wichrze i deszczu. O błyskawicach na niebie i na ziemi, szaleńczym pędzie przez morze traw. O rżeniu koni, świście strzał i szczęku ostrzy. Czułam jego strach, strach mojego małego syneczka, i czułam jego wstyd z powodu tego strachu. Czułam jego odwagę i głupią, szaleńczą nadzieję na życie.

Kailean ze wszystkich sił stara się zachować spokój przy zrozpaczonej wdowie, choć Weira nie przestaje wyrzucać z siebie żalu i wieszczyć Laskolnykowi strasznego losu. W końcu dziewczyna po raz trzeci wyciąga ku wdowie wodze, pytając czy przyjmie duszę syna, czy też Kailean powinna pognać ją w step?

Pomarszczona dłoń ujęła rzemień. I nagle z wdowy wyparowała cała surowość i gniew. Zachwiała się i gdyby nie wodze, upadłaby na ziemię. – Witaj w domu – szepnęła ledwo słyszalnym głosem. – Witaj w domu, syneczku.

Zapłakana kobieta przyjmuje wyjaśnienie, że winien śmierci jej syna był Los. W końcu wdowa wypowiada formułę podziękowania w imieniu swoim i duszy zmarłego, który znalazł się w domu.

Dwa nowe meekhańskie quizy

Trochę czasu minęło od naszego ostatniego quizu, który możecie znaleźć tu. Dziś gorąco zachęcamy Was do dwóch psychotestów – która bohaterka oraz który bohater Meekhanu jest Twoim wymarzonym partnerem?