Premiera

Każde martwe marzenie

2018

Piąta część bestsellerowego cyklu fantasy. Epicka saga nagradzana w Polsce i za granicą. Świat Meekhanu tysiące fanów pokochały od pierwszych kart Opowieści z meekhańskiego pogranicza.


Deana d’Kllean, niegdyś Pieśniarka Pamięci i mistrzyni miecza, a dziś rządząca pustynnym księstwem wybranka Boga Ognia, stoi na progu wojny. Powstanie niewolników, które wybuchło u południowych granic państwa, zatacza coraz szersze kręgi.

Genno Laskolnyk wraz ze swoim czaardanem wolnych jeźdźców wpada w sam środek wojny. Czego szuka wśród niewolników, którzy postanowili zrzucić jarzmo krwawych panów?

Tymczasem tysiące mil na północ Czerwone Szóstki trafiają na tajemnicę, która pochłonęła już niejedną ofiarę. Czy odwaga górali ocali im życie?

Meekhan spływa krwią i wydaje się, że nic już nie powstrzyma płomienia, który ogarnia Imperium.

Prolog


(...) — Stać! — ryk oficera sprawił, że wszyscy zamarli w pół ruchu. — Dziesiętnicy na miejsca! Przygotować się do złożenia broni!

— Panie porucz…

— Ani słowa, dziesiętniku. Ani słowa. — Rudy porucznik odwrócił się do starszego stopniem. — Porucznik Kenneth-Lyw–Darawyt melduje Szóstą Kompanię Szóstego Pułku Górskiej Straży z Belenden gotową do złożenia broni.

Pułkownik nieznacznie skinął głową, a towarzyszący mu ciężkozbrojni rozluźnili się trochę.

— Przyjąłem, poruczniku.

— Mamy rannych, nie wszyscy dadzą radę chodzić.

— Możecie ich położyć na noszach.

— Dziękuję.

Rozbroili ich szybko i sprawnie, choć miejscowi żołnierze wydawali się lekko zaniepokojeni i rozkojarzeni. Raz po raz zerkali na wschód, jakby spodziewali się stamtąd ataku.(...)

Pamięć wszystkich słów

2015

Czwarta część bestsellerowego cyklu fantasy. Polubiłeś bohaterów sagi wiedźmińskiej Andrzeja Sapkowskiego i zaskakujące fabuły Gry o tron George'a R.R. Martina? Przeczytaj Wegnera, nie pożałujesz.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza - historie z Północy, Południa, Wschodu i Zachodu składają się na egzotyczną opowieść o światach różnych nacji, języków, wierzeń i magii. Napisana z rozmachem Pamięć wszystkich słów zabiera bohaterów na niegościnną pustynię, w niebezpieczne uliczki pełnych przepychu wschodnich miast czy w samo serce wyspy opanowanej przez zwaśnione rody, siedziby miejscowego boga. Pomiędzy zemstą rodową a buntem niewolników, wrzuceni między potęgi rozgrywające swoją partię z Losem, bohaterowie Wegnera muszą wybierać, gdy wydaje się, że nie pozostał już żaden wybór. I nawet nieśmiertelni się ugną, gdy w grę wchodzi honor, lojalność i przysięgi złożone cieniom tych, którzy odeszli.


Prolog

(...) Yatech w milczeniu obserwował całą grę, której ani zasad, ani stawki nie znał. Stojąc pod ścianą, kilka kroków za plecami szlachcica, zdawał się całkowicie niewidoczny dla grających. A sama gra... zdążył już zrozumieć tyle, że liczą się w niej zarówno wyrzucone kropki, jak i kolory. Na przykład ostatni z dotychczasowych rzutów przyniósł szlachcicowi układ od jednego do sześciu na czerwonych ściankach.

Stara kobieta zakręciła kubkiem i posłała kości na drewniane denko wiadra. Potoczyły się szeroko... i zatrzymały, prezentując czarne ścianki ozdobione białymi kropkami. Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć.

— Wrota Domu Snu.
Mężczyzna pobladł.
Kości zagrzechotały w kubku jeszcze raz i potoczyły się po zaimprowizowanym stoliku. Jeden do sześciu, białe ścianki.
— Odźwierny przekręca klucz. Wrota się otwierają. Śmierć zabiera władcę i jego dwór. Koniec gry.
Mężczyzna zaśmiał się dziwnie, niemal kobiecym chichotem, unosząc jednocześnie blade dłonie do ust.
— Jeszcze jeden rzut — wyszeptał głosem wywołującym ciarki. — Jeden rzut. Nic więcej.
— Dobrze. Co postawisz?
— Wszystko. Wszystko...
— Wszystko już postawiłeś. Nie masz nic. — Kościsty paluch wskazał wyjście z zaułka.
— Idź na spotkanie swojego losu. (...)



„Porucznik zacisnął zęby. Takie rzeczy nie powinny się przytrafiać właśnie jego kompanii. Jakby wszyscy szaleńcy i degeneraci uparli się, żeby właśnie Czerwonym Szóstkom wchodzić w drogę. Następnego zwykłego bandytę chyba wyściska z radości.”

Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza